Ślub w czasie koronawirusa. Młodzi i świadkowie w USC w maseczkach. Bez fryzjera, kosmetyczki, fotografa, wesela

Edyta Hanszke
Edyta Hanszke
Małżonkowie składali sobie przysięgę w maseczkach na twarzach. archiwum prywatne
Liczba gości została ograniczona tylko do rodziców. Świadkami zostali ojcowie. Wszyscy pojawili się w Urzędzie Stanu Cywilnego w maseczkach. Fryzjerką i kosmetyczką panny młodej była ona sama. A miała być impreza na 50 osób.

Uroczystości planowali od kilku miesięcy. Zarezerwowany termin w urzędzie stanu cywilnego i sala na 50 osób, rozesłane zaproszenia do rodziny i przyjaciół, gotowa sukienka dla panny młodej, zamówione obrączki.

Kiedy na dwa tygodnie przed zorientowali się, że ślubne plany może popsuć im rozprzestrzeniająca się w Europie epidemia koronawirusa, zmodyfikowali je.

- Uznaliśmy, że ograniczymy się do obiadu na dziesięć osób, a większą uroczystość zrobimy, jak sytuacja wróci do normy. Zaproszeni goście przyjęli ze zrozumieniem naszą decyzję. W końcu najważniejszy jest ślub, a nie cała oprawa - opowiada Agata Chudzikowska.

Obsługa restauracji, w której mieli rezerwację, najpierw zdziwiła się zmianami, jakie zaordynowali młodzi. Przekonywała, że inne uroczystości odbywają się zgodnie z planem, a odwiedzają ich nawet zagraniczni goście.

Dwa dni później dostali telefon z restauracji, że nawet obiadu na 10 osób nie będzie, bo lokal zostaje zamknięty.

Czytaj także

Panna młoda sukienkę miała zawczasu przygotowaną, ale nerwowo było z garniturem pana młodego. Kupiony w sklepie w jednym z opolskich centrów handlowym poszedł do poprawki krawieckiej. Miał być do odbioru w piątek, ale ekspedientka poinformowała, że lepiej będzie przyjechać po niego w sobotę. Tymczasem w tenże piątek przed wieczorem rząd ogłosił zamknięcie sklepów w centrach handlowych, poza spożywczymi i chemicznymi.

- Mąż zadzwonił do sklepu po ósmej wieczorem. Usłyszał, że garnitur jest do odbioru i w te pędy pognał po niego - relacjonuje pani Agata.

Także obrączki udało im się odebrać niemal na ostatnią chwilę przed zamknięciem sklepów jubilerskich.

Pozostało nerwowe oczekiwanie na to, czy USC nie odwoła ślubu. Dochodziły do nich słuchy, że w innych urzędach ograniczono się do rejestracji narodzin i zgonów. Dzwonili co drugi dzień. Słyszeli uspokajające zapewnienia, że termin jest nie zmieniony, pod warunkiem ograniczenia liczby uczestników uroczystości do dziesięciorga.

Żeby nie narażać świadków, o świadkowanie poprosili ojców, bo ostatecznie grono uczestników uroczystości zawęzili tylko do rodziców. W sumie sześć osób.

- Mąż, który jest lekarzem, zaordynował, że założymy do urzędu maseczki i rękawiczki ochronne. Najpierw tego sobie nie wyobrażałam, ale w końcu uznałam, że nie ma innego wyjścia. Zrobiłam tylko w domu próbę, jak będę w takiej masce wypowiadała treść przysięgi - opowiada pani Agata.

Udzielająca ślubu zastępca kierownika USC w Krapkowicach przyjęła te dowody ostrożności ze zrozumieniem. Sama miała na rękach lateksowe rękawiczki. - Była bardzo miła. Powiedziała, że normalnie by nas wyściskała i pogratulowała, ale ze względów bezpieczeństwa nie mogła nawet podać dłoni - wspomina Agata Chudzikowska.

Urząd umożliwił też weselnikom zdezynfekowanie rąk przed i po uroczystości.

Nie było mowy o skorzystaniu z usług zarezerwowanej kosmetyczki ani fryzjera (tym bardziej, że z powodu ograniczeń spowodowanych epidemią ten drugi utknął w Niemczech).

- Sama ułożyłam fryzurę i umalowałam się, a imprezę zorganizowaliśmy w domu. Selfiestickiem zrobiliśmy sobie ślubne zdjęcia - podsumowuje pani Agata.

Ślub z 21 marca 2020 roku Agaty i Macieja Chudzikowskich będzie niezapomniany. To historia do opowiadania następnym pokoleniom.

- Myślę, że nasza historia pokazuje, że nawet w tych trudnych czasach można, kierując się zdrowym rozsądkiem, zachować pozory normalności - zaznacza Maciej Chudzikowski.

Czytaj także

21 marca w Urzędzie Stanu Cywilnego w Krapkowicach odbyły się - zgodnie z planem - dwa śluby. Beata Stępniowska, zastępca kierownika USC, mówi, że urzędnicy starają się pracować „normalnie”, dbając o bezpieczeństwo swoje i klientów.

Sami pracują w rękawiczkach, a kiedy to możliwe, nakłaniają klientów do załatwiania spraw zdalnie - przez Internet - jak w przypadku rejestracji urodzeń. Kiedy konieczne jest osobiste stawienie się - zapraszają na określone godziny.

Ślubu zdalnie udzielić nie można. - Konieczny jest udział osobisty lub ustanowienie pełnomocnika przez sąd, ale w obecnych warunkach epidemii, to jeszcze trudniejsze i bardziej czasochłonne do wykonania, o ile możliwe - wyjaśnia Joanna Kaczmarska, kierownik USC w Krapkowicach.

W tutejszym USC śluby cywilne odbywają się co dwa tygodnie. Na sobotę 4 kwietnia zaplanowane są dwa kolejne. Udzielić je ma Joanna Kaczmarska.

- Dla bezpieczeństwa wszyscy zakładamy rękawiczki, bo konieczne jest złożenie podpisów - wyjaśnia pani kierownik. Ale już udzielania ślubu w maseczce sobie nie wyobraża, bo nie licowałoby to z godnością urzędu i uroczystości. - W sali ślubów jestem w sporej odległości od nowożeńców i świadków, nie jest to więc niebezpieczne - analizuje. I dodaje, że gdyby któryś z uczestników kaszlał lub miał katar, to wówczas poprosiłaby go o założenie maseczki.

W Opolu, do odwołania, śluby zawierane w USC mają się odbywać się tylko w obecności świadków.

Z ogólnopolskiego raportu o ślubach w czasie koronawirusa w Polsce, przygotowanego przez radio RMF, wynikało, że większość urzędów stanu cywilnego organizowała dotychczas takie uroczystości, ale przy ograniczonej liczbie uczestników: do 8 - 10 osób.

Na przykład w Katowicach w sobotę 15 marca odbyły się wszystkie zaplanowane śluby. 21 marca z uroczystości zrezygnowały 4 z 10 zaplanowanych par. Przełożyły terminy na kolejne miesiące. - W Warszawie śluby odbywały się nawet w zamkniętych USC - podało RMF.

Z kolei portal naszemiasto.pl z Katowic podał, że do tamtejszego USC zgłaszają się nawet pary, które właśnie ze względu na pandemię, chcą wziąć ślub.

- Kilka par żyjących dotąd w konkubinacie wyraziło z kolei (mailowo lub telefonicznie) gotowość pobrania się choćby jutro, gdyby to było możliwe - informowała Ewa Lipka, rzeczniczka katowickiego urzędu miasta.

Na stronie USC w Gdańsku zamieszczono następujący komunikat: „Śluby zaplanowane odbywają się w ustalonych terminach, przy udziale nowożeńców, ich świadków, osoby rejestrującej uroczystość (fotograf) i tłumacza w przypadku ślubów cudzoziemców. Obecnie nie są ustalane terminy ślubów”.

W Szczecinie urzędnicy USC informowali o możliwości dokonania zmiany terminu zaplanowanego ślubu. - Dla takich par uruchomiono dodatkowe terminy w drugiej połowie roku oraz wydłużono godziny udzielania ślubów w okresie wakacyjnym - podał portal gs24.pl. Urzędnicy poprosili, by po rezerwacji w internetowym kalendarzu potwierdzać terminy telefonicznie.

– Na jutro mamy zaplanowane dwa śluby i prawdopodobnie się odbędą. W sobotę miało być 10 ślubów, ale cztery pary już przełożyły uroczystość na inny termin – 19 marca wyliczał portalowi dziennikwschodni.pl Andrzej Marciniak, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie. – Jesteśmy w stałym kontakcie telefonicznym z parami, które w najbliższym czasie chcą się pobrać.

- Rozmawiamy na temat liczby gości, ponieważ obowiązuje nas limit 50 osób. Narzeczeni podchodzą do tych ograniczeń bardzo rozsądnie. Często sami zapowiadają, że na ich ślubie będą tylko świadkowie i najbliższa rodzina – dodał.

24 marca po posiedzeniu rządowego zespołu zarządzania kryzysowego premier Mateusz Morawiecki poinformował o wprowadzeniu w Polsce kolejnych ograniczeń dotyczących zgromadzeń. Do 5 osób ograniczono liczbę osób m.in. na ślubach, co by oznaczało, że w urzędach stanu cywilnego i kościołach będą się mogli stawić jedynie młodzi i świadkowie. Już nawet rodzice w komplecie, to byłoby za dużo.

Znamy nowy termin wyborów prezydenckich

Wideo

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3